Różne style w fotografii kulinarnej
- wstęp do analiz

Joanna Bartnik - autorka bloga W Kuchni Wieczorem

To, że w muzyce istnieje podział na różne gatunki takie jak pop, rock, jazz, muzyka klasyczna, itd. jest oczywiste. To, że w modzie możemy wyróżnić różne style i podporządkować im swoją garderobę, np. boho, hippie, minimalizm, french chic i wiele, wiele innych wiedzą co bardziej zainteresowane tematem panie. Natomiast to, że w fotografii kulinarnej możemy mówić o różnych stylach to jeszcze lądy nie do końca odkryte i zidentyfikowane.

Przeciętny zjadacz chleba może wrzucić wszystkie fotografie kulinarne do jednego garnka i powtórzyć za Moniką Kamińską, że "w s z y s t k i e zdjęcia na blogach kulinarnych to jest gorszej lub lepszej jakości to samo". Ja jednak chciałabym Wam pokazać, że w fotografii kulinarnej każdy może mieć swój indywidualny styl lub wpisywać się w jedną z wielu jasno określonych estetyk. Tak jak szanujący się eskimos rozróżnia 16 rodzajów śniegu, tak pasjonat fotografii kulinarnej doskonale zdaje sobie sprawę, że choć i na jednym i na drugim zdjęciu tematem jest zupa, to pod względem stylu są to diametralnie róźne prace.

Czy warto sobie tym w ogóle zawracać głowę?

Sztuki wizualne mają to do siebie, że na poziomie estetycznym każdy odbiorca może ocenić czy mu się coś podoba, czy nie podoba. Jeśli jednak jesteś twórcą i chcesz się rozwijać, wzbogacając przy okazji wachlarz swoich umiejętności warto podejść do tematu bardziej świadomie. Jeśli czujesz, że chcesz robić lepsze fotografie, jeśli patrzysz na cudze zdjęcia i pragniesz uzyskiwać podobne efekty, jeśli chcesz świadomie wypracować własny styl, to może warto zmienić sposób patrzenia na fotografie ograniczający się do ładne/nieładne na świadomą analizę tego co widzisz. Szczególnie polecam takie eksperymenty osobom, które doszły do ściany i nie wiedzą co mają dalej zrobić, żeby poprawić jakość tego co robią. Najlepiej w takiej sytuacji zrobić coś zupełnie innego niż to, do czego dążymy i odetchnąć chwilę poznając nowe szlaki. Może przez przypadek one też nas czegoś nauczą, a na pewno zapewnią świeże spojrzenie i nową perspektywę na stary problem.

Tak jak malarze studiujący sztukę uczą się szkicować sylwetki czy malować martwą naturę, tak fotograf kulinarny próbując pracować w różnych stylach uczy się:
- po pierwsze, metod uzyskiwania konkretnych efektów,
- po drugie, mnogości podejść do jednego tematu,
- po trzecie, widzenia na zdjęciu procesu twórczego, a nie samego efektu końcowego.
W rezultacie zdobywamy szereg nowych narzędzi, które możemy zastosować do starych problemów. Warto je mieć pod ręką, bo przyspieszają naszą pracę, rozwijąją umiejętności i czynią bardziej skutecznymi nasze działania.

Analiza stylu - metoda


Od czego zacząć, żeby ruszyć z miejsca? Proponuję Wam prostą metodę analizy, którą stosuję i nazwałam ją roboczo 3x3, czyli 3 działania i 3 słowa. Działania, które musisz podjąć są następujące:

1. Zbieranie - zbieraj, magazynuj wszystkie zdjęcia, które są dla Ciebie wzorem i inspiracją. Możesz do tego używać programów typu Pinterest, który świetnie się do tego nadaje.

2. Grupuj - w drugiej kolejności kategoryzuj zebrane fotografie nie ze względu na ich temat, ale ze względu na ich styl. Szukaj grup zdjęć podobnych do siebie, ale różnych od pozostałych. To dość intuicyjna czynność. Każdy widzi świat inaczej i powinien zaufać nieświadomym kategoryzacjom, których dokonuje, a dopiero w ostatnim kroku szukać w nich świadomego znacznia.

3. Szukaj punktów wspólnych w poszczególnych kategoriach. Te punkty wspólne mogą odnosić się do różnych aspektów fotografii. Zastanów się czy łączy je coś w stylizacji, akcesoriach, kompozycji, kolorystyce, oświetleniu czy obróbce? Na koniec, określ ten styl dokładnie 3 słowami. Pierwsze słowo to najsilniejszy rys tego stylu. Niech będzie to opis podobny do opisu zapachów i perfum, gdzie wyróżniane są nuty głowy, serca i bazy.

Przykłady praktyczne

Od lat mam swoją złotą piątkę polskich fotografek kulinarnych, które obserwuję i podziwiam. Każda z nich ma zupełnie inną estetykę, co dowodzi jak różnie można podchodzić do (teoretycznie) tak wąskiego tematu jak fotografia jedzenia. Styl każdej z nich jest spójny i w zasadzie od razu wiem, kto jest autorem fotografii, którą widzę. W ten sposób stworzyły silne, rozpoznawalne marki. Spróbuję określić je 3 słowami, które dla mnie są esensją ich twórczości.

Małgosia Dzięgielewska blog Pieprz czy Wanilia - KOLOR, f a k t u r a, akcesoria - Podziwiam Małgosię ogromnie. Potrafi tworzyć kompozycję kolorami i mimo bogactwa barw, propsów i faktur to wszystko do siebie pasuje - geniusz. Myślę, że taka żonglerka kolorami to jedna z trudniejszych umiejętności do wypracowania. Małgosia jednak wydaje się mieć to we krwi. Jest bardzo charakterystyczna i unikalna w swoim stylu.

Paulina Kolondra blog Time for Dessert - VINTAGE, g r a f i k a, romantyzm - Kiedy zaglądam na blog Pauliny to przepadam. Ma świetny gust, co widać w używanych propsach, łączeniu faktur, przemycaniu typograficznych elementów. Dodatkowo wszystko to razem świetnie komponuje i nadaje zdjęciom niepowatarzalny klimat oldschoolową obróbką. Uwielbiam jej dodatki i oko do przedmiotów.

Kinga Błaszczyk-Wójcicka blog Green Morning - ŚWIATŁO, d e t a l, delikatność - Na czystych, świetlistlistych, minimalistycznych zdjęcia Kingi jest tylko jeden bohater - świeżość. Ujęcia makro, delikatne kontrapunkty kolorystyczne, harmonia i minimum dodatków. Wzór, jeśli chodzi o naukę wydobywania piękna z prostoty.

Eliza Mórawska blog White Plate - MALARSTWO, m i n i m a l i z m, światło - Najbardziej lubię Jej malarskie zdjęcia, z nasyconymi kolorami, kwiatami, na ciemnych tłach. Są jakby zdjęte ze ścian w muzeum. To jedna z moich pierwszych wielkich fascynacji fotograficznych. Ma dużą klasę, świadomość i elegancję. Umie grać pustymi przestrzeniami w kadrze i prostymi kompozycjami.

Natalia Nowak-Bratek blog Krew i Mleko - MROK, d e t a l, kontrast - Jest coś niepokojącego w zdjęciach Natalii. Spore kontrasty, winiety, ciemne faktury w tle. Jest jedną z najbardziej charakterystycznych fotografek, które podglądam. Lubię jej chłodno oświetlone, czasem surowe kadry.

Co dalej?

Zdjęcia zebrane, style nazwane, ale to tylko początek. Najważniejsze to podnieść pupę z kanapy i przygotować zdjęcie, które wpisuje się w styl, który chcemy przećwiczyć. Na każdym etapie przygotowywania tego zdjęcia trzeba zadać sobie pytanie czy to co robię wpisuje się w te 3 słowa, które wbiliśmy sobie do głowy: wybór oświetlenia, tła, akcesoriów, kolorów, głębi ostrości, planu, kompozycja, kadr, obróbka. Przed każdym etapem zatrzymaj się i zastanów jak go przeprowadzić, żeby zbliżyć się do swoich założeń. Przyjrzyj się zebranym zdjęciom. Sprawdź skąd pada światło, jaka jest kolorystyka, co jest najważniejsze, a co można pominąć? Spójrz na skomponowaną sceną zanim niciśniesz na spust migawki. Jeśli patrząc na nią widzisz zaplanowany obraz, jest spora szansa, że zdjęcie odda to co chciałeś.

Dobrze jest robić takie eksperymenty nie na daniu, które chcemy umieścić na blogu, tylko jako ćwiczenie, na luzie. Na początku zdjęcie może nam wcale nie wyjść tak jak planowaliśmy. Może się jednak okazać, że uzyskamy przypadkowo efekt, który nam się podoba, spojrzymy w nowy sposób na znane akcesoria. Okaże się, że tło które skreśliliśmy lub ściereczka uważana za bezużyteczną jednak sprawdza się idealnie. Chodzi o to, żeby wyjść poza swoją strefę komfortu, pójść inną ścieżką niż zazwyczaj i zobaczyć co się stanie.

Jeśli coś nie wyjdzie zastanówmy się dlaczego. Stawiajmy konkretne pytania i udzielajmy sobie konkretnych odpowiedzi. Co jest źle? Nasycenie, kontrast, za wąski kadr, niepasujące kolory? Nie bójmy się prób odwzorywawania prostych zdjęć, które nam się podobają. Nie mówię, żeby potem je wrzucać na bloga, ale spróbujmy wykonać kopię jakiegoś zdjęcia, żeby przez porównanie rezultatów lepiej zrozumieć co w naszym procesie, daje inny efekt końcowy.

Planuję raz w miesiącu pokazywać Wam dokładną analizę różnych stylów w fotografii kulinarnej. Nie będzie to miało związku z konkretnymi fotografami. Spróbuję przybliżyć Wam różne charakterystyczne trendy i krok po kroku napisać jak przygotowywałam zdjęcia. Może pomoże to komuś zbliżyć się do upragnionych rezultatów lub przy okazji dowie się jak uzyskać jakiś drobny acz istotny efekt. W dzisiejszym artykule chciałam pokazać jak można patrzeć na fotografię kulinarną trochę głębiej i starać się odkryć własny styl i upodobania.