Plany filmowe
w fotografii kulinarnej

Joanna Bartnik - autorka bloga W Kuchni Wieczorem

Dziś chciałabym Was zachęcić do spojrzenia na fotografię kulinarną jak na tworzenie pewnej opowieści. Przedstawię Wam rodzaje planów filmowych, których używamy przy okazji robienia zdjęć kulinarnych, żebyśmy mogli korzystać z nich bardziej świadomie, budując kulinarną historię.

Pojęcie planu w fotografii kulinarnej pojawia się bardzo rzadko. Jak możemy je na jej potrzeby zdefiniować? Najogólniej, plan to odległość kamery lub aparatu od głównego obiektu. W przypadku fotografii kulinarnej tym obiektem będzie obiad, deser, przystawki. Obiekt tak rozumiany trzeba odróżnić od konkretnego dania jak tarta, sałatka czy makaron. Konkretna potrawa, napoje do niej podane, akcesoria użyte do stylizacji są elementami głównego obiektu. Sam obiekt zaś definiujemy bardziej ogólnie. Robimy to z dwóch powodów.

Po pierwsze i najważniejsze, takie zdefiniowanie obiektu pozwala nam łatwo zrozumieć plany, których będziemy używać. Po drugie, ogólna definicja obiektu zawiera w sobie od razu pewną historię, którą zestaw naszych zdjęć ma zilustrować. Nasz kulinarny reportaż od razu zyskuje temat, któremu podporządkowujemy fotograficzną relację.


Podział planów filmowych, a plany w fotografii kulinarnej

Poniżej pozwoliłam sobie zaproponować redukcję 8 planów filmowych (fioletowe kafelki na dole) do 5 planów w fotografii kulinarnej (czerwone kafelki na górze).

PLAN OGÓLNY - Aparat najbardziej oddalony od obiektu. Szeroki kadr, którego niewielką część stanowi obiekt. Plan ten pokazuje otoczenie obiektu, kontekst w jakim występuje. Przedstawiając serię zdjęć na blogu zdjęcia z tym planem umieszczamy zazwyczaj jako pierwsze lub ostatnie. To stół, na którym stoi obiad lub okno, na którym czeka na nas deser.

PLAN PEŁNY - To obiekt, a nie otoczenie jest głównym tematem kadru i wypełnia go. Tło jest zredukowane do minimum. Jednocześnie żadna część obiektu nie jest ucięta, ani pominięta. Przez pominięcie rozumiemy zarówno umieszczenie części elementów poza kadrem jak i poza polem ostrości. Obiekt pokazany jest w całości, a jego wszytskie elementy są ostre i widoczne.

Trudno mi w swoich zasobach znaleźć zdjęcie ilustrujące plan ogólny, ponieważ zazwyczaj robię zdjęcia od planu pełnego do detalu. Zajrzyjcie jednak na blog Coutellerie. W podlinkowanym poście zdjęcie na górze po lewej jest świetnym przykładem planu ogólnego. Zestawione jest ono ze zbliżeniem, o którym przeczytacie poniżej.

PLAN PEŁNY:

OD LEWEJ PLAN ŚREDNI, ZBLIŻENIE, DETAL:


PLAN ŚREDNI - Plan średni obejmuje fragment planu pełnego. Fotografujemy kilka, ale nie wszystkie elementy obiektu.

ZBLIŻENIE - Przy zbliżeniu koncentrujemy się na jednym elemencie obiektu, głównym temacie naszej fotorelacji. To kadr, który pokazuje konkretne danie, wyodrębnione z tła. Inne zbędne elementy usuwamy lub zdecydowanie ograniczamy głębię ostrości. Dla odbiorcy temat jest jednoznacznie zrozumiały - ten talerz, ta babeczka, to smoothie.

DETAL - Detal to fotografia wybranej części potrawy. Powyżej w przykładzie po prawej stronie był to lukier. Tutaj stosujemy często obiektywy makro i małą głębie ostrości. Fotografujemy chrupiącą skórkę, dekoracje na torcie, ociekający sos.

Głębia ostrości, długość ogniskowej, odległość od obiektu to trzy zmienne, którymi manipulujemy, by zmieniać plany. Przejście od jednego planu do drugiego bywa płynne i w przypadku niektórych zdjęć można spierać się, czy to jeszcze plan średni czy już zbliżenie. Choć zdjęcie powyżej po lewej, zaklasyfikowałam do planu średniego to głębia ostrości obejmująca jedynie babkę mogłaby sugerować, że to już zbliżenie.

Nie chodzi jednak o to, by prowadzić spory na temat klasyfikacji, a zwrócić uwagę na pięć różnych akcentów, które podkreślamy, wybierając konkretny plan:
1. otoczenie, sytuacja, kontekst - plan ogólny,
2. całościowo pokazany główny obiekt - plan pełny,
3. część głównego obiektu - plan średni,
4. konkretny element, danie, bez zbędnych akcesoriów - zbliżenie
5. wybrana część dania głównego, konkretnego elementu - detal.

Mając w głowie pięć różnych planów, możecie przygotować pięć różnych zdjęć, zamiast pięciu podobnych. Nadają one dynamiki pokazywanej historii i nie nudzą odbiorcy. Żonglowanie planami, a następnie kolejnością i zestawieniem wybranych ujęć jest kolejnym sposobem, na stworzenie własnej fotograficznej narracji. Gustujecie w planach pełnych, czy może zbliżeniach? Jeśli zależy Wam na bardziej reportażowej formie fotografii kulinarnej używajcie wszystkich pięciu, by pokazać daną scenę z różnych perspektyw.