DIY - malowanie ceramiki
do zdjęć kulinarnych

Joanna Bartnik - autorka bloga W Kuchni Wieczorem

To jakich naczyń użyjemy do stylizacji naszych dań może albo pomóc uzyskać upragniony efekt, albo całkowicie go zniweczyć. Ostatnio bardzo podobają mi się surowe stylizacje, które wykorzystują ciekawą ceramikę. Nie jest jednak łatwo znaleźć dokładnie to czego szukamy, a ceny rękodzieła do niskich nie należą. Mam więc dla Was pomysł z serii IKEA hacks, czyli jak tanim kosztem stworzyć talerz lub miskę w porządanym stylu.

Inspiracje

Po inspiracje zapraszam Was na jedną z moich tablic na Pintereście. Znajdziecie tam zbiór pieknych naczyń, których wzory można próbować odtworzyć samemu. Bardzo podobają mi się ich brudne, ziemiste i chłodne koloru.

Co będzie potrzebne?

Kupcie najtańsze ceramiczne, białe naczynia w odpowiadającym Wam kształcie (ok. 3-8zł za sztukę). Radzę również kupić 2 dodatkowe talerzyki przeznaczone na straty, na których poekesperymentujecie i zobaczycie, które efekty najbardziej Wam odpowiadają i jak osiągnąć to co sobie założyliście.

Malować będziemy farbami do ceramiki i/lub porcelany (8-15zł słoiczek 40ml). Żeby uzyskać wymarzony kolor kupcie kolor podstawowy (np. niebieski) oraz dodatkowo farbę białą i czarną lub brązową. Pozwoli to uzyskać odpowiedni odcień i jasność. Farby trzeba będzie wymieszać, zadbajcie więc również o plastikowe, jednorazowe kubeczki, w których będzie można to zrobić i drewniany patyczek do mieszania (chyba, że zrobice to pędzlem).

Dodatkowo potrzebny będzie tani spryskiwacz, gąbka, pędzle, wykałaczki, gaza lub kawałek materiału z ciekawą fakturą - to zależy od tego co chcecie zrobić. Gwarantuję Wam, że jak już zaczniecie się w to bawić, pomysły same będą przychodzić Wam do głowy, więc warto mieć pod ręką wymienione wyżej materiały.

Dodatkowo - środki bezpieczeństwa

Stanowisko pracy wyłóżcie starymi gazetami lub folią malarską. Dobrze jest pracować w cienkich gumowych rękawiczkach, żeby nie pobrudzić rąk. Podobnie, zwróćcie uwagę na Wasz strój i załóżcie coś, co można przeznaczyć na straty (na wszelki wypadek). Miejcie pod ręką rozpuszczalnik lub... zmywacz do paznokci. Przydadzą się też ręczniki papierowe, gdyby coś trzeba było szybko zetrzeć.

Czas zacząć zabawę

1. Przygotujcie stanowisko pracy. Wyłóżcie gazetami lub folią malarską. Zdjemicie wszystko co może się pobrudzić.
2. Wymieszajcie odrobinę farb w jednorazowym kubeczku tak, by uzyskać pożądany kolor bazowy.
3. Teraz wybór należy do Was. Możecie użyć gąbki, pędzla lub nawet papierowego ręcznika i zacząć nakładać farbę na testowe talerzyki.
4. Pracujcie w miarę szybko, ponieważ farba szybko wysycha.
5. Na początek używajcie mało farby - lepiej za mało niż za dużo.
6. Niektóre farby wystarczy zostawić do wyschnięcia na naczyniach na 24 godziny, inne trzeba wypalić w piekarniku. Sprawdźcie jak jest w przypadku tych, których używacie.
7. UWAGA!! Zaleca się malowanie tej strony naczyń, które nie będą mieć kontaktu z żywnością, jednak, na potrzeby fotografii kulinarnej możemy zrobić drobny wyjątek. Należy jednak pamiętać, żeby nie jeść z tak wykonanych misek lub talerzy na co dzień.




Techniki

Oto kilka przykładowych technik, które proponuję wypróbować, zanim podejmiecie decyzję, której użyć do wybranych naczyń:
1. koliste ruchy i malowanie pędzlem, gąbką, papierem lub materiałem,
2. dociskanie gąbki, papieru lub materiału,
3. pomalowanie farbą płaskiego kawałka materiału i odciśnięcie go na naczyniu,
4. pryskanie farbą z pędzla lub spryskiwacza,
5. maczanie naczynia w farbie lub polewanie farbą i obracanie nim, tak by farba spływała w różnych kierunkach,
6. lączenie kolorów i technik - gładka baza i spryskiwanie lub odciskanie,
7. użycie rozpuszczalnika i skropienie pomalowanej powierzchni,
8. użycie wykałaczki i zrobienie rys lub wzorów na pomalowanym naczyniu,
9. zwykłe malowanie pędzlem kropek lub wzorów,
10. nasienie kilku kolorów i rozmazanie ich pędzlem lub gąbką.


Moje naczynia wyszły trochę za ciemne. Wynika to z tego, że nie kupiłam białej farby. Na pewno w najbliższym czasie ją dokupię. Dzięki niej będę mogła uzyskać jaśniejszą zastawę, ale ta również przyda się w ciemnych, mrocznych, rustykalnych stylizacjach.

Ciekawa jestem co sądzicie o takiej metodzie tworzenia unikalnych akcesoriów i czy macie doświadczenie z malowaniem własnej zastawy? To świetny sposób na posiadanie unikatowych przedmiotów oraz danie drugiego życia ceramice, która już się nam znudziła.