O mnie i Fotografii COOLinarnej

Cześć, miło mi, że do mnie zaglądasz. Mam na imię Asia i na Fotografii COOLinarnej dzielę się z innymi moim doświadczeniem, przemyśleniami i pomysłami na temat fotografii jedzenia. Fotografia kulinarna wciągnęła mnie tak mocno, że zmieniłam dla niej swoje zawodowe życie. Porzuciłam pracę na etacie, by móc skupić się na tym, co mnie najbardziej pochłania i fascynuje.

Prowadzę swoją firmę fotograficzną, pracuję ze znanymi markami, ciągle się uczę, stawiam sobie nowe wyzwania. Zajmuje się fotografią produktową, reklamową, tworzeniem zdjęć na potrzeby mediów społecznościowych i portali internetowych. Współpracowałam z Green Canoe Style, Duka Kitchen Life, Hefra, House&More, Codzisw.menu, Avene, A-Derma i kilkoma innymi. Moje zdjęcia mogliście widzieć w prasie, sklepach, broszurach, na opakowaniach produktów, profilach w mediach społecznościowych i blogach wymienionych marek.

Skąd pomysł na ten serwis?

Choć mam za sobą już pierwsze sukcesy, choć zdjęciami zarabiam na życie, ciągle czuję, że to wciąż początek mojej fotograficznej drogi. Pomyślałam, że może dobrym pomysłem będzie kroczenie nią razem, w większym towarzystwie. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo brakowało źródeł wiedzy o fotografii kulinarnej. Myślę, że nadal jest w tym temacie mnóstwo do zrobienia i ogromne pole do popisu. Chcę się z Wami podzielić tym co wiem, co mi pomogło, co pchnęło naprzód moje umiejętności. Czasem był to jeden fakt, jedno zdanie, jedna drobna informacja, która wiele zmieniła. Liczę, że Wy też podzielicie się ze mną swoimi doświadczeniami.

Doskonale pamiętam swoje fotograficzne początki. Możecie je zresztą prześledzić na nieaktywnym już blogu kulinarnym W Kuchni Wieczorem. Każdy z nas kiedyś zaczynał. Dobrze czasem zobaczyć, jaką drogę przeszliśmy. Pamiętam, kiedy na polski rynek weszła książka Helen Dujardin, kiedy żyłam w przekonaniu, że jakość moich zdjęć to na pewno wina aparatu, i kiedy rzuciłam blogowanie na ponad rok, bo stwierdziłam, że nigdy nie osiągnę tego, czego pragnę. Patrzyłam na niektóre blogi i prawie płakałam z frustracji, że nie potrafię robić zdjęć takich jak ich autorki. OK, dziś też mi się to zdarza, ale od tamtego czasu nauczyłam się przekuwać frustrację w motywację do nauki.

Co mogę zaoferować?

W pierwszej kolejności na Fotografii COOLinarnej znajdziecie wiedzę, wynikającą z doświadczenia i pasji. Co 10 dni publikuję jeden artykuł z obszaru fotografii kulinarnej - technika, obróbka, stylizacja, inspiracje. Na Facebookowym fanpagu będę zamieszczać też linki do znalezionych w sieci materiałów, które poszerzają wiedzę i horyzonty. Warto śledzić.

W drugiej kolejności - przestrzeń do dyskusji. Choć dołożę wszelkich starań, żeby rzetelnie przygotowywać treści, nie jestem nieomylna. Wszelkie uwagi do artykułów, merytoryczne dyskusje, spontaniczne refleksje są mile widziane. Wiem, że po Waszej stronie kryje się masa wiedzy. Chodzi o to, żebyśmy mieli miejsce, gdzie się nią wymieniamy.

Po trzecie - szczerość i transparentność. Często chciałabym poznać fotograficzne sekrety znanych blogerek, ale nie każda z nich uchyla rąbka backstagu. Ja wykładam kawę na ławę. Może z czasem, kiedy serwis zacznie żyć pełnią życia, uda mi się namówić się część fotokulinarnych gwiazd do zdradzenia części swoich sekretów. Zaglądajcie też na moje IG stories.

Plany?

Mam nadzieję, że ta strona będzie dla Was przydatna i razem stworzymy coś wartościowego. Już stworzyliśmy, bo mimo przestojów w publikacji, które potrafią u mnie trwać miesiącami, obserwatorów wciąż przybywa. Treści, które tu znajdziecie w dużej mierze są ponadczasowe. Mam jednak apetyt na więcej. Marzę o tym, żeby to miejsce pozwoliło Wam czerpać wymierne zyski z Waszych blogów i fotograficznych działań. Chciałabym zebrać tu wszystko (wiedzę, produkty, usługi), które Wam to maksymalnie ułatwią. Sky is the limit!

Trzymajcie się ciepło,
Asia Bartnik